O onkologii

W czasach, gdy czas życia ludzi i zwierząt sukcesywnie się wydłuża, w skutek poprawy jakości opieki medycznej i warunków bytowych, choroby nowotworowe pojawiają się co raz częściej, przybierając wymiar chorób cywilizacyjnych. Onkologia jest chyba obecnie najszybciej rozwijającą się gałęzią medycyny.

Historia onkologii jest względnie krótka, nabiera tępa dopiero od XIX w. W starożytnej Grecji nie znano mikroskopów, badań krwi, technik obrazowania czy badań z zakresu biologii molekularnej. Znano się natomiast na mechanice cieczy, hydraulice, fizyce, których wpływ widać w  rozwijającej się ówcześnie patologii i medycynie. Hipokrates stworzył teorię tłumaczącą rozwój chorób zaburzeniem równowagi poszczególnych cieczy w organizmie: były to krew, żółć, flegma, oraz czarna żółć. Nadmiar czarnej żółci miał tłumaczyć rozwój choroby nowotworowej oraz depresję – już wtedy uczony dostrzegał wyjątkowy mroczny cień, jaki towarzyszył chorym do końca ich dni. Hipokrates doradzał, aby raka pozostawiać bez leczenia. Teorię swojego mistrza udoskonalił Klaudiusz Galen – ceniony Grecki lekarz – twierdził, że leczenie chirurgiczne nie miało sensu, bo czarna żółć nie zna granic i wraca w to same miejsce.

Onkologia dzisiaj

Dziś wiemy, że to jak postrzegano onkologię w przeszłości to nonsens, jednak stwierdzenie greckiego mistrza trafnie ukazuje naturę choroby nowotworowej. Postęp w leczeniu dokonał się dopiero w XX i XXI wieku, gdy średnia życia ludzi wzrosła na tyle, aby choroby nowotworowe dorównały częstotliwością występowania dawnym epidemiom chorób.

Aktualnie, wyposażeni w rozliczną chemioterapię, leczenie celowane, zaawansowane techniki chirurgiczne, radioterapię, fototerapię dynamiczną, elektrochemioterapię, immunoterapię… wciąż jesteśmy przed mającym się dokonać przełomem. Cel jest jednak bliżej niż kiedykolwiek.

Wychodzimy na przeciw potrzebom pacjentów z dewizą, że zawsze jest coś, co można zrobić aby ulżyć w cierpieniu i chorobie, dokładając własną cegiełkę do walki z rakiem.

Wybrałem z wszystkich połaci medycyny onkologię, bo nie ma drugiej takiej specjalizacji łączącej w sobie tak wiele przenikających się aspektów i dziedzin wiedzy. Każdy pacjent zwykle musi przejść swoją własną drogę zaczynającą się od badania ogólnego w gabinecie internistycznym, poprzez szczegółową diagnostykę, kończąc na leczeniu i jego monitorowaniu. Dodatkowo w wielu przypadkach napotykamy trudności w postaci chorób towarzyszących (zwykle nasz pupil zapada na chorobę nowotworową w wieku podeszłym) i zespołów towarzyszących nowotworom.

Zadaniem lekarza onkologa jest nie tylko wykonanie niezbędnych badań, ale także zebranie wszystkich tych informacji w jedną całość i analiza, prowadząca do ustalenia potrzebnego leczenia (chemioterapia, radioterapia, chirurgia lub inne typy terapii oraz ich odpowiednie połączenie). Takie postępowanie pozwala pomóc choremu zwierzęciu.

weterynarz onkolog
lek. wet. Jarosław Balcerzak